Colonial Williamsburg

Spotkanie z przeszłością w muzeum historycznym na wolnym powietrzu

Wczorajszy dzień spędziliśmy na plaży. Skakaniu przez fale i budowaniu z piasku nie było końca. 0 16:30 poddaliśmy się i pojechaliśmy na obiad i do hotelu i tam też leniuchowaliśmy. Potem pakowanko i dziś ruszamy dalej, do Waszyngtonu, a po drodze Williamsburg.

Williamsburg, miasteczko to w latach 1699-1780 było stolicą stanu Wirginia i jednocześnie centrum brytyjskiej kolonii. Obecnie w środku nowoczesnego miasta odtworzono XVIII-wieczne zabudowania. Ulicami skansenu spacerują osoby ubrane w stroje z epoki: kowale, złotnicy, stolarze, piekarze. Wszyscy demonstrują swoje zawody, a zwiedzający mogą obejrzeć dawną Amerykę.

Poszliśmy między innymi do rusznikarza

Po skansenie jeżdżą również zaprzężone w konie dorożki.

Gdy przyjechaliśmy akurat oczekiwano przyjazdu Georga Washingtona.

Po wizycie w skansenie ruszyliśmy do Waszyngtonu.
Im bliżej stolicy byliśmy tym więcej znaliśmy szczegółów książek Toma Clancy. Mó mąż, fan jego powieści, opowiadał nam, gdzie toczyła się akcja takiej, czy innej książki. Przed Waszyngtonem stanęliśmy w korku, bo była 18:00, czyli powroty z pracy. Jak w końcu wjechaliśmy do miasta to było już po zmroku i to, co zobaczyliśmy było wspaniałe. Żal mi było męża, bo musiał prowadzić, a gdyby mógł to kręciłby głową na lewo i prawo. Całe miasto podświetlone. Od razu minęło zmęczenie korkami.

Gosia

O tej wersjiGosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *