Magic Kingdom Orlando Cinderella Castle

Z wizytą w u Myszki Miki

Plan na dzisiejszy dzień to odpoczynek.
Taki był plan, a wyszło inaczej.
Zaraz po śniadaniu (własnoręcznie robione gofry z syropem klonowym i bajgle z serkiem Philadelphia) dzieci spytały, czy możemy nie odpoczywać i pojechać do Disney World już dziś. Młodszy wręcz oświadczył, że przyjechaliśmy tu odwiedzić Myszkę Miki.
Cóż było robić 🙂 spakowaliśmy plecak i ruszyliśmy.
Ponieważ to jest nasz drugi raz w Orlando czujemy się swojsko, wiemy co i gdzie załatwiać, gdzie są jakie atrakcje i tak postanowiliśmy rozpocząć wizytę w Disneylandzie od Magic Kingdom.

Za każdym razem zachwyca nas organizacja! I to już od parkingu, z którego
do parku można dotrzeć na dwa sposoby: pociągiem lub statkiem, który wybraliśmy.
Gdy dotarliśmy na miejsce trwało już przedstawienie.

Zaraz po nim rozpoczęła się parada po Main Street z udziałem głównych postaci z bajek, w tym wspomnianej Myszki Miki. Szkoda,że nie zdążyłam zrobić młodszemu synkowi zdjęcia. Machał do wszystkich, tańczył. Cudowne !

Potem poszliśmy na kolejne atrakcje: do Buzza Astrala, Space Mountain i na samochody, czyli Cars Speedway – wyścigi samochodowe. Chłopcy byli zachwyceni. My mniej, bo jest plus 40 stopni i wilgotność 90%, a jazda jest na otwartym torze.

Po wyścigach poszliśmy do wioski Myszki Miki: zwiedziliśmy jej dom oraz pojechaliśmy kolejką Goofiego.

Mieliśmy możliwość na wybrać się na osobiste spotkanie i zdjęcie z ulubioną postacią młodszego synka, ale odmówił. Owszem lubi Miki, ale na odległość przynajmniej dwóch metrów.
Zmęczeni postanowiliśmy pojechać do hotelu z zamiarem powrotu o 20:00 na wieczorne Show połączone z pokazem sztucznych ogni.

Ale była burza z piorunami i wciąż pada, więc chyba nici z tego planu.
Panowie mimo deszczu od godziny są na basenie. Przy tej temperaturze to i deszcz nie przeszkadza.

Gosia

O tej wersjiGosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *