Passo del Tonale, Prasena, Włochy

Dwa tygodnie białego szaleństwa

Nadszedł ten czas… czas ferii zimowych i wyjazdu na narty. W tym roku jedziemy na dwa tygodnie. Pierwszy tydzień w Tyrolu, w sprawdzone miejsce, drugi w Dolomity w miejsce, w którym nas jeszcze nie było.

Planując narty z dziećmi jeździmy zazwyczaj na zorganizowane wyjazdy. Raz pojechaliśmy do apartamentu i to był mój i pierwszy i ostatni taki wyjazd. Kiedy po 6 lub 8 godzinach jazdy wracam do hotelu to chce się przebrać, wykąpać i odpocząć, na przykład z książką, czekając na kolacje, a nie musieć ją przygotowywać i potem jeszcze po niej sprzątać. Takie narty z gotowaniem to nie jest dla mnie wypoczynek. Tak więc od kilku lat jeździmy z tą samą firmą. Podoba mi się sama formuła wyjazdu. Zajęcia na stoku są od 10:00 do 16:00 z przerwą na obiad na stoku, co oznacza, że o 10:00 dzieciaki oddajemy pod opiekę instruktorów, spotykamy się na obiedzie i potem odbieramy o 16:00. Dzieci jeżdżą w 5 osobowych grupach. Rodzice mają wolne i mogą jeździć sami albo również zapisać się na szkolenie. Po powrocie do hotelu dla dzieci są organizowane zajęcia. Raz jest to wyjście na basen, innym razem na sanki, a kolejnym gry i zabawy. Innymi słowy rodzice też mają urlop.

Pierwszy tydzień ferii zimowych spędziliśmy w Południowym Tyrolu w Versacio obok San Candido. Mamy tam świetny hotel (pyszne jedzenie i miła obsługa, a to wszystko 10 minut spacerem od wyciągu). Jest to region narciarski Alta Pusteria, zwana inaczej Sextner Dolomiten. Region ten jest położony w północnej części prowincji Bolzano, niedaleko granicy z Austrią.Myślę, że gdybyśmy sami szukali miejsca na narty to pewnie byśmy tu nie trafili. Sextner Dolomiten jest niedoceniana, a szkoda bo w tym regionie narciarskim jest dyspozycji ponad 90 km tras. Największą stacją regionu jest Monte Elmo, które jest właśnie w San Candido i z hotelu do gondoli można pójść pieszo lub podjechać hotelowym busem. Podróż gondolą na górę zajmuje 20 minut. Na dół można zjeżdżać czarną lub czerwoną trasą. Na górze jest też kilak niebieskich. Od zeszłego roku  połączono z wyciągami zlokalizowanymi na górze Rotwand Croda Rossa, co daje razem 65 km połączonych tras. Jedna z czarnych tras w Moos Moso jest najbardziej stromą trasą zjazdową we włoskich Alpach.

Monte Elmo, Sextner Dolomiten, Włochy Monte Elmo, Sextner Dolomiten, Włochy Moso Sextner Dolomiten, Włochy Moso Sextner Dolomiten, Włochy

Widoki są wspaniałe, niema dużo narciarzy, dzięki czemu nie ma kolejek do wyciągów. Można swobodnie jeździć czy to długim skrętem, czy na kreskę. Nie ma tłumów i dlatego jest tak przyjemnie. Naprzeciwko wyciągu jest stacja kolejowa, która łączy poszczególne bezpośrednio stacje Alta Pusterii między sobą, a także ze stacją Kronplatz, gdzie na przystanku Percha bezpośrednio z pociągu możemy przesiąść się do gondoli wyjeżdżającej na szczyt Kronplatzu.

Kronplatz, Dolominty, Włochy Kronplatz, Dolominty, Włochy Kronplatz, Dolominty, Włochy Kronplatz, Dolominty, Włochy

Na wyciągi Sextner Dolomiten i Kronplatzem można kupić jeden karnet. Sam Kronplatz to dziewiętnaście gondol i sześć wyciągów krzesełkowych z trzech różnych stron tej góry – cztery trasy w dół są długości około 6 km.

 

Natomiast Val di Sole to jeden z bardziej znanych regionów narciarskich we Włoszech. Droga z jednego miejsca do drugiego zajęła nam około 3h. Sama końcówka jest bardzo kręta, głownie przełęcze. W Val di Sole (Dolinie Słońca) znajduje się Passo Tonale z lodowcem Presena. Trasy narciarskie mają prawie 140 km na wysokości od 900 do ponad 3000 metrów n.p.m., a jest ich ponad 40, o różnym stopniu trudności.

Passo del Tonale, Val di Sole, Włochy Passo del Tonale, Val di Sole, Włochy

Ponoć pogoda w Val di Sole nigdy nie zawodzi. No niestety nie mogę się z tym zgodzić. Przez pierwsze dwa dni mgła była taka, że nie było widać nic! Mleko to mało powiedziane. Przez te dwa dni zastanawiałam się dlaczego ten region jest tak popularny, aż do trzeciego dnia kiedy to wyszło piękne słońce i pozostało z nami do końca wyjazdu.

Passo del Tonale, Val di Sole, Włochy Passo del Tonale, Val di Sole, Włochy Passo del Tonale, Val di Sole, Włochy Passo del Tonale, Val di Sole, Włochy

To był mój pierwszy raz w tym miejscu i mam nadzieję, że nie ostatni. Widoki z na lodowcu zapierają dech. Przepięknie i malowniczo. Val di Sole, czyli Dolina Słońca. Wspaniałe miejsce na narty z dwóch względów: dużej ilości słonecznych dni i dużej ilości śniegu.

Poniżej trzy krótkie filmiki ze szczytów.

Gosia

O tej wersjiGosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *