Villa il Castellaccio, Chianti, Włochy

Nasze wakacje w słonecznej Toskanii

W zeszłym roku zdecydowaliśmy, że na wakacje w tym roku pojedziemy do Toskanii, wynajmiemy sobie tu dom i będziemy zwiedzać okolice.

Dziś sobota 28 lipca, rozpoczynamy nasz urlop, wyczekaną podróż do Włoch, do Toskanii. Wyjechaliśmy o 18:00 z domu, potem na autostradę A2.Pierwszy dom wynajęliśmy w miejscowości Lucolena, Greve di Chianti. Dotarliśmy dziś około południa. Powitał nas Leonardo, przemiły Włoch mówiący po angielsku z uroczym akcentem. Jak się później dowiedzieliśmy Villa il Castellaccio to rodzinny interesie, a sam Leonardo jest w jakieś części właścicielem nieruchomości. Kiedy dotarliśmy, okazało się, że nasza apartament nie jest jeszcze gotowy i mamy powrócić około 14:00. Postanowiliśmy wykorzystać ten  czas i pojechać na obiad do najbliższej miejscowości. Gdy wróciliśmy wszystko było już gotowe. Mamy salon, kuchnie, dwie sypialnie i dwie łazienki, a kiedy wyjdziemy przed dom….. widok zapiera dech, mamy tez nasz mały „taras”, na którym dziś jedliśmy kolacje i piliśmy Prosecco.

Po rozpakowaniu bagaży oboje z mężem padliśmy na godzinkę. Chłopcy w tym czasie oglądali Olimpiadę i grali w coś.  Potem poszliśmy  na basen, a wieczorem do miasteczka na zakupy żywnościowe. Nie mogłam się zdecydować co będziemy jeść na kolację i dlatego kupiłam pyszne pomidorki, Mozarellę, szynkę prosciutto, sery i pyszne, słodkie owoce. Na deser Cantuccini….pycha. Nie mieliśmy Vino Santo, ale Prosecco też dało radę. Wieczór zaliczam o udanych. Potem szybki odlot, bo zmęczenie wzięło górę.

Gosia

O tej wersjiGosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *